A+ A A-

Cała prawda o boxach uprawowych

Z pewnością każdy z hodowców wie, że dla celów uprawy indoor można kupić boxy uprawowe różnych producentów i z różnych materiałów. Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie, skąd w ogóle wziął się pomysł boxów uprawowych.

Domowa uprawa wymaga odpowiedniej przestrzeni, to żadna nowość. Wielu hodowców nie ma jednak w domu idealnego, odrębnego pomieszczenia. Pojawiają się różne pomysły na własny ogródek. Niektórzy stawiają pomieszczenia uprawowe z płyt gipsowo-kartonowych, inni oddzielają je tylko odblaskowymi foliami zawieszonymi na prętach lub listwach. Często do uprawy używana jest odpowiednia skrzynka.

Opisane sposoby rozwiązania kwestii obszaru uprawowego były, są i będą bardzo popularne. Jednak przygotowanie takiego miejsca pod uprawę jest zazwyczaj trudne, a wynik nie zawsze zapewnia idealne rozwiązanie. Główne problemy to odpowiednia wentylacja, przedostawanie się zapachów z miejsca uprawy, brak wodoszczelności, przejrzystości oraz trudność w przesunięciu szklarni w inne miejsce. Rozwiązanie nie kazało na siebie długo czekać. W 2001 roku na rynku pojawił się pierwszy HOMEbox. Lekki łatwy do zmontowania (bez narzędzi) „namiot“, wyposażony w uchwyty na lampy i wentylatory oraz oczywiście otwory na wlot i wylot powietrza z/do miejsca uprawy.

Pierwsze HOMEboxy były wewnątrz białe, a z zewnątrz czarne. Biały kolor doskonale odbija światło, a wierzchnia, czarna warstwa zapobiega prześwitom światła. HOMEboxy szybko stały się hitem - nic więc dziwnego, że pojawiła się też konkurencja. Na rynku zaczęły się pojawiać namioty ze srebrnym wnętrzem, wykonane przy użyciu materiału Mylar. Klienci byli atakowani reklamami, że srebrne wnętrze lepiej odbija i rozprasza światło. Srebrne boxy uprawowe są droższe niż białe, ale ludzie chętnie zapłacą więcej za produkt, który może mieć pozytywny wpływ na efekty ich uprawy.

Na chłopski rozum każdy powie: „Srebrne boxy pojawiły się po białych, są droższe i wszyscy twierdzą, że lepiej odbijają i rozpraszają światło – a więc muszą być lepsze.“ Och, co za błąd!

Szokujące odkrycie

Szczerze przyznam, że sam również byłem przekonany, że srebrne boxy uprawowe są lepsze od białych. Nawet piszę o tym w swojej książce Jak uprawiać „INDOOR“. Jednak w trakcie pomiarów w Elektrotechnicznym Instytucie Doświadczalnym w Pradze dokonałem zaskakującego odkrycia – biały HOMEbox wyprzedził srebrne boxy uprawowe nie tylko pod względem lepszego odbicia i rozpraszania światła, ale też pod względem niższego przyrostu ciepła. Krótko mówiąc, HOMEbox White zapewnia więcej światła roślinom, a w dodatku jest w nim niższa temperatura.

W pierwszej chwili myślałem, że w pomiarach pojawił się jakiś błąd. Kilkukrotnie przeliczałem wyniki, ale wciąż wychodziło na to samo. Ponieważ jednak nie chciałem publikować jakichś bzdur, wróciłem do laboratorium i dokonałem pomiarów raz jeszcze. Ponownie porównałem HOMEbox White, HOMEbox Silver i Dark Room II. Wyniki się potwierdziły. A teraz i Wy możecie się o tym przekonać.
Dla przypomnienia wspomnę o tym, co można było przeczytać na poprzedniej stronie. Mierzyłem tylko promieniowanie fotosyntetycznie aktywne (FAR), a więc światło, które jest przydatne roślinom. W boxie uprawowym zainstalowana była pływa pomiarowa z 49 punktami, w których dokonywane były pomiary. Dla łatwiejszego porównania, dla każdego testowanego boxu podana jest średnia FAR W/m2 (suma wartości we wszystkich 49 punktach, podzielona przez 49). Niezbędne dawki FAR przedstawione są w tabeli 1.

Ile światła potrzebują rośliny? 
Tabela 1: Do pomiarów dawki FAR zazwyczaj używa się dawki FAR w Wattach, przeliczonej na 1 metr kwadratowy. Z tabeli wynika, jaka wartość FAR W/m2 jest odpowiednia do uprawy różnych rodzajów roślin.
 
System oświetlenia w tym teście składa się: z lampy OSRAM Plantastar 400 W, statecznika Lumatek 400 SL i Waveflectoru XL. Odległość powierzchni od źródła światła wynosi 40 cm.

HOMEbox White

Pierwszego pomiaru dokonałem w białym boxie uprawowym. Wynik pomiaru wykazał, że powierzchnia 120x120 cm jest oświetlona bardzo dobrze. Również w rogach i na obrzeżach HOMEboxu White wartości FAR W/m2 były wysokie (wykres 1). Dodatkowo ma bardzo efektywne i równomierne rozproszenie światła. Pośrodku powierzchni uzyskałem pomiar 130 FAR W/m2 (zbyt wysokie natężenie) tylko na małej powierzchni, a na obrzeżach uzyskałem jeszcze 60-85 FAR W/m2. Średnio uzyskujemy o 11 % więcej światła niż w przypadku Dark Room II i o 15% więcej światła niż w HOMEbox Silver.


HOMEbox White XL Wykres 1: HOMEbox White XL (ok 900 zł), OSRAM Plantastar 400 W, statecznik Lumatek 400 SL i Waveflector XL. Odległość powierzchni od źródła światła wynosi 40 cm.

HOMEbox White XLWykres 2: HOMEbox Silver XL (ok 970 zł), OSRAM Plantastar 400 W, statecznik Lumatek 400 SL i Waveflector XL. Odległość powierzchni od źródła światła wynosi 40 cm.

HOMEbox Silver

Drugim testowanym boxem jest młodszy brat poprzedniego. Wewnętrzne ściany są pokryte srebrnym materiałem Mylar. Różnicę widać, kiedy skupimy się na tym, jakie wartości przedstawiają różne kolory (wykres 2). W przypadku HOMEbox White kolor żółty na przykład wskazywał 107,5 FAR W/m2, a w HOMEbox Silver jest to tylko 90 FAR W/m2!

Dark Room II

Trzecim z testowanych boxów uprawowych jest Dark Room II. Tu również należy zwrócić uwagę na skalę kolorystyczną, aby zauważyć różnice (wykres 3). Znowu widać, że HOMEbox White jest zdecydowanie lepszy niż ten box uprawowy. Jeśli ktoś z Was posiada HOMEbox Silver i zastanawia się, dlaczego nie kupił Dark Room II, nie musi rozpaczać. Średnie promieniowanie FAR w Dark Room II jest nieco wyższe, ale stosunkowo wyższa jest liczba miejsc (na brzegach i w rogach), w których dawka FAR w HOMEbox Silver jest wyższa niż w Dark Room II. W każdym razie można stwierdzić, że różnice pomiędzy oboma srebrnymi boxami nie są znaczące. Natomiast wyraźnie widać, że HOMEbox White wyraźnie wyprzedza obu konkurentów pod kątem stopnia odbicia ścian i rozproszenia światła.

HOMEbox White XLWykres 3: Dark Room II (ok 1000 zł), OSRAM Plantastar 400 W, statecznik Lumatek 400 SL i Waveflector XL. Odległość powierzchni od źródła światła wynosi 40 cm.

Temperatura w boxach uprawowych

W trakcie pomiaru światła wewnątrz boxów uprawowych nieźle musiałem się napocić. Nie tylko dlatego, że było to trudne, ale również dlatego, że spędzałem wewnątrz boxów dużo czasu. Wpadłem przy tym na pomysł, aby zmierzyć temperaturę w różnych częściach boxów uprawowych w czasie. Po prostu zapalić lampę i mierzyć temperaturę co 15 minut i w różnych częściach boxu. Wybrałem ogółem 6 punktów pomiarowych (rysunek 1). Ponieważ nie chciało mi się mierzyć trzykrotnie, wybrałem do porównania tylko dwa boxy uprawowe czyli HOMEbox White i Silver. Zaletą tego pomiaru jest fakt, że oba boxy uprawowe pasują na jedną konstrukcję. Ponadto nie oczekuję dużych różnic w temperaturach srebrnych boxów, które są wykonane z tego samego materiału.

Miejsca mierzenia temperatury w boksie uprawowymRysunek 1: Temperatura była mierzona w sześciu punktach wewnątrz boxu uprawowego.

Test należało wykonać w taki sposób, aby wartości wyjściowe były identyczne. Dlatego pomieszczenie przed pomiędzy pomiarami zostało wywietrzone i drugi pomiar zaczął się dopiero w chwili, kiedy temperatura w otoczeniu i wewnątrz boxu była taka sama jak przy pierwszym pomiarze.

Najpierw wykonałem pomiary w Homebox Silver:Temperatura w HomeBox Silver
 
Następnie w Homebox White:Temperatura w HomeBox Silver
Cóż dodać? Materiał, z którego wykonany jest HOMEbox White wyprzedza Mylar nie tylko pod względem odbicia i rozpraszania światła, ale jeszcze wnętrze boxu mniej się nagrzewa. Po 90 minutach średnia temperatura w HOMEbox White była o całe 3 °C (9 %) niższa niż w HOMEbox Silver (tabele 1 i 2). Czy są jeszcze jakieś wątpliwości, czy też wszystko jest jasne? Krótko mówiąc, HOMEbox White jest zwycięzcą porównania z punktu widzenia funkcjonalności, a w dodatku jest tańszy niż srebrne warianty boxów uprawowych. Warto jeszcze dodać, że po 90 minutach zakończyłem test, ponieważ temperatura już nie rosła.

O niejednym obalonym micie

A więc jest jak widać. Zdrowy rozsądek podpowiadał, że droższe i bardziej nowoczesne boxy muszą być lepsze, ale dokładne testy pokazały, że prawda jest inna. Teraz pojawia się pytanie, które pewnie nie mnie jednemu przyszło do głowy. A jak wygląda sprawa z foliami odblaskowymi? Czy droższa folia diamentowa jest lepsza niż tańsza białą? W świetle ostatnich odkryć mój zdrowy rozsądek podpowiada mi, że prawdopodobnie nie. Ale byłoby to równie niepotwierdzone stwierdzenie jak w przypadku producentów, którzy twierdzili, że srebrne boxy są lepsze niż białe. Nie ma co gadać, będę musiał wrócić do laboratorium i wykonać testy folii odblaskowych. Najpierw jednak poczekam na nową nanofolię, która ma rzucić konkurencję na kolana. Ponadto będzie trzeba uzyskać dodatkowe finansowanie. Testy są bardzo kosztowne.

Dlaczego nas okłamywali?

Nie wiem, co Wy o tym sądzicie, ale mnie osobiście wyniki testu boxów uprawowych zaszokowały. W pierwszym momencie byłem bardzo zaniepokojony i wściekły. Dlaczego producenci nie wykonali takich testów dawno temu? Dlaczego tak wielu growerów musiało stać się ofiarami absolutnej dezinformacji i kłamstw? Czy naprawdę tyle osób musiało wydać pieniądze na droższe, srebrne boxy, skoro ich właściwości są gorsze? Zadzwoniłem do producenta i dowiedziałem się jeszcze jednej niewiarygodnej rzeczy. Jedna firma wprowadziła srebrne boxy uprawowe jako pierwsza twierdząc, że zapewniają lepszy stopień odbicia i rozproszenie światła. W dodatku pojawiła się plotka, że boxy uprawowe z Mylarem są niewykrywalne nawet za pomocą kamery na podczerwień. Na podstawie tych nieprawdziwych informacji growerzy zaczęli tłumnie poszukiwać srebrnych boxów uprawowych. A tak, gdzie jest popyt, jest też podać. Srebrne boxy stały się ideałem hodowców indoor na skutek walki o rynek miedzy konkurencyjnymi firmami i kłamliwym reklamom.

Sprzedawcy w krajowych growshopach byli w równym stopniu ofiarami, co growerzy. Oni również dali się nabrać na kłamliwe reklamy. Mam tylko nadzieję, że wszyscy wezmą sobie odkryte informacje do serca i hodowcy w końcu dowiedzą się prawdy. Ja na pewno zrobię wszystko, co w mojej mocy…

Ciekawostka na temat Mylaru

Już we wstępie do tego artykułu, że srebrne boxy uprawowe są częściowo wykonane z Mylaru. Jest to właśnie ta srebrna warstwa wewnątrz boxów uprawowych. Niektórzy producenci boxów podkreślają, że Mylar zapobiega uciekaniu ciepła, dzięki czemu szklarnia jest ukryta przed czujnikami kamer na podczerwień. Jednak tylko część tego twierdzenia to prawda. Mylar faktycznie przepuszcza mniej ciepła. Potwierdzaj to wyższa temperatura zmierzona w HOMEbox Silver. Nie jest jednak prawdą informacja, że chroni ją to przed okiem kamery na podczerwień. Materiały, które rzeczywiście są w stanie osłonić box na tyle, aby był tak samo ciepły jak otoczenie, to zupełnie inna półka cenowa. Taki box uprawowy byłby bardzo drogi. Dodatkowo należałoby osłonić również wyjścia wentylacji, którymi zazwyczaj odprowadzane jest ciepłe powietrze z boxów.

Kolejnym problemem z Mylarem jest jego pochodzenie. Mylar (jest to nazwa handlowa materiału BoPET) został stworzony w połowie lat pięćdziesiątych przez amerykańską firmę chemiczną DuPont, która go opatentowała. DuPont to ogromna, międzynarodowa spółka, istniejąca już od 1802 roku. Początkowo zajmowała się produkcją prochu strzelniczego, a w 1857 roku dokonała rewolucyjnej zmiany przy produkcji tego „cudownego“ wynalazku. Nowy proch strzelniczy DuPont był dużo silniejszy i bardziej wybuchowy... Oczywiście nie jest moim celem krytykowanie kogoś za takie odkrycia (w końcu taki silniejszy proch ktoś by wymyślił). Dla wielbicieli konopi dużo ważniejszy jest fakt, że firma DuPont była głównym sponsorem wojny z narkotykami, ogłoszonej przez rząd USA. Tajemnicą poliszynela jest, że biznesmeni Andrew Mellon, Randolph Hearst i rodzina DuPont chcieli zniszczyć cały przemysł konopny i inwestowali w to znaczne środki finansowe. Można by pomyśleć, że to sama firma DuPont wprowadziła Mylar do  boxów uprawowych, aby pogorszyć warunki uprawy indoor…

 

Artykuł z 42 numeru Gazety Konopnej SPLIFF - Wydanie specjalne poświęcone oświetleniu

Oceń ten artykuł
(3 głosów)